Najbardziej wyczekiwanym przeze mnie doświadczeniem kulinarnym w Hualien były zajęcia w „Jialan Ke Kitchen”! 🌿 Uczestniczyliśmy w nich we czwórkę: ja z mężem oraz para Amerykanów. Był to czas, w którym mogliśmy poznać tradycyjne potrawy plemienia Ami oraz nauczyć się szacunku dla lokalnej kultury i natury. Widzieliśmy wiele warzyw, których nigdy wcześniej nie spotkaliśmy w Japonii. Wszystko było pyszne, a przyprawy proste. Nieznane warzywa były wyjaśniane za pomocą znaków kanji. Nawet my, nieznający angielskiego ani tajwańskiego, świetnie się bawiliśmy. Szczególnie spodobała mi się przyprawa o nazwie Maqao (makao), której używam do wszystkiego po powrocie do Japonii – do curry, pieczonej ryby, smażonego ryżu i wielu innych potraw. Za każdym razem, gdy czuję jej zapach, przypomina mi się Hualien. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkam tę dwójkę.