Podróżowałem sam, a przewodnik Yagyu był bardzo entuzjastyczny i uprzejmy. Za każdym razem, gdy wysiadaliśmy z autobusu, liczył ludzi, a jego opowieści o Hokkaido i historii Japonii były profesjonalne i pełne ciekawostek. Harmonogram był doskonale zaplanowany, nie było męcząco, a wszystkie atrakcje zostały zwiedzone, co bardzo mi się podobało – czasu było wystarczająco. Współtowarzysze podróży również byli świetni, nikt się nie spóźniał. W południe zjedliśmy obiad w formie bufetu, który był całkiem dobry. Melon kantalupa nie był tak słodki jak ten z Xinjiang, ale był miękki i soczysty. Bardzo polecam tempurę z dyni i smażone owoce morza. Jagnięcina Genghis Khan nie była tak smaczna jak w kraju, więc radzę brać jej mniej. Biała kukurydza, którą polecił przewodnik Yagyu, była super smaczna! Można ją jeść na surowo i moim zdaniem jest lepsza niż melon kantalupa, słodka i obowiązkowa do kupienia!