To bardzo wartościowy i godny polecenia projekt. Początkowo czytałem, że Zamek Kumamoto może być w remoncie i zamknięty dla zwiedzających, ale na szczęście udało nam się go odwiedzić! Drzewa miłorzębu i wiśni są po prostu piękne. Czas był idealny, więc jeśli chcecie coś zjeść lub kupić, musicie się pospieszyć i mniej robić zdjęć, wtedy macie szansę spróbować. Tempura jest super smaczna i koniecznie trzeba jej spróbować. Sprzedawana jest razem z ciastkami w kształcie misia, które są naprawdę pyszne i urocze. Szkoda tylko, że nie udało nam się odwiedzić wulkanu Aso… Był czerwony alert, więc nie mogliśmy wejść. To jedyny minus. Przewodnik powiedział, że bardzo rzadko zdarza się, żeby wulkan Aso miał zielony alert, nawet on nie potrafi przewidzieć, kiedy to nastąpi. Krajobrazy są naprawdę piękne. Aha, koniecznie zabierzcie ze sobą wiatrówkę! Myśleliśmy, że nie będzie zimno, ale zmarzliśmy tak, że aż zgrzytaliśmy zębami. Warto napić się kawy, a jeśli chcecie spróbować japońskich „szczęśliwych toreb” (fukubukuro), możecie je kupić. W środku są najważniejsze produkty ze sklepu. Jeśli nie chcecie wybierać pamiątek, możecie kupić taką torbę, jest w niej wiele rzeczy, które można podarować innym! Wartość jest niesamowita, tylko deszcz trochę nam przeszkodził. Jest też jeden supermarket, w którym naprawdę warto zrobić zakupy. Truskawki Aso Musume są bardzo popularne, ale są niesamowicie słodkie i w ogóle nie kwaśne, mają cudowny truskawkowy aromat. Są też inne odmiany truskawek, a ceny są rewelacyjne👍