Wahałem się, bo nie było żadnych recenzji, ale tak bardzo chciałem zobaczyć Vinicuncę, że zaryzykowałem i zarezerwowałem wycieczkę, która okazała się świetna. Cierpiałem na chorobę wysokościową, więc sprawdziłem, czy mają butle z tlenem, i szybko odpowiedzieli na WhatsAppie, że tak. A nasz przewodnik! Humberto był tak wspaniały, że koniecznie chciałem zostawić recenzję. Profesjonalnie przełączał się między angielskim a hiszpańskim, udzielając szybkich i jasnych wyjaśnień, a także sprawnie sprawdzał liczbę osób i harmonogram. Zarówno śniadanie, jak i obiad były serwowane w formie bufetu i były bardzo dobre. Koniecznie spróbujcie herbaty z koki. Pogoda była tak zmienna, że często widoczność była słaba, ale i tak dotarliśmy na szczyt 5036 m n.p.m. Od miejsca, gdzie ATV nie mogą jechać, można wypożyczyć kijki lub skorzystać z przejażdżki konnej w obie strony (120 soli). Jeśli macie taką możliwość, gorąco polecam jazdę konną. Na tej wysokości po zaledwie pięciu krokach brakuje tchu, ale osoby prowadzące konie biegły, ciągnąc mojego konia. I jest zimno! My byliśmy przygotowani, bo mieliśmy doświadczenie z poprzednich podróży, więc było nam w miarę komfortowo, ale inni turyści z zagranicy bardzo cierpieli z powodu zimna. Rękawiczki są obowiązkowe. Kiedy pada śnieg lub deszcz, okulary przeciwsłoneczne są również niezbędne. W pobliżu szczytu jest wiele lam w okularach przeciwsłonecznych, z którymi można zrobić zdjęcia, ale nie wiem, ile to kosztuje. Chyba nie więcej niż 10 soli. Sprzedają też zupę z alpaki i przekąski. Oprócz opłaty za wstęp w wysokości 30 soli, zabierzcie ze sobą dodatkowe pieniądze.