Jako typowy introwertyk, znalazłem się na łodzi pełnej ekstrawertyków. Byłem podekscytowany, ale też trochę skrępowany, jednak samo obserwowanie, jak inni się bawią, było dla mnie bardzo ciekawe!
Rezerwacja tej wycieczki była czystym przypadkiem. W ogóle nie czytałem opisu, po prostu zamówiłem, widząc, że to numer jeden na stronie rekomendacji. Nie miałem pojęcia, że to jedyna łódź imprezowa z muzyką w Nha Trang. Dopiero gdy impreza muzyczna się rozpoczęła, uświadomiłem sobie, że ta łódź była już szalenie popularna na Xiaohongshu, a wiele osób polecało przystojnego, ciemnoskórego faceta, który świetnie tańczył.
Wcześniej byłem już na wycieczkach morskich, ale na innych łodziach turyści zazwyczaj siedzieli cicho i samotnie, nie było takiej żywej atmosfery. Kiedy załoga rozkładała leżaki, myślałem, że przygotowują się do posiłku, a tu nagle rozpoczęła się impreza muzyczna, co mnie totalnie zaskoczyło.
Wyposażenie łodzi było bardzo kompleksowe: można było nurkować z rurką, pływać na paddleboardzie, a także korzystać z gigantycznej dmuchanej wyspy, gdzie wszyscy siedzieli razem, pijąc i rozmawiając. Kapitan był mistrzem w tworzeniu atmosfery, przez cały czas był super energiczny i chętnie zapraszał turystów do wspólnego picia i interakcji.
Turyści pochodzili z całego świata – z Korei, Filipin, Wietnamu, Rosji – wszyscy byli bardzo otwarci i hojni, swobodnie się bawili i pokazywali siebie, co sprawiło, że atmosfera była niesamowita.
Stosunek jakości do ceny był doskonały, cena przystępna, a pakiet zawierał również pełny posiłek. Wycieczka obejmowała również wizytę na małej wyspie, gdzie po jedzeniu można było zrelaksować się na leżaku, ciesząc się morską bryzą. Połączenie aktywności i relaksu sprawiło, że doświadczenie było bardzo bogate.
Największym plusem było to, że dwóch członków załogi mówiło trochę po chińsku. Ja i mój towarzysz w ogóle nie mówiliśmy po angielsku, więc komunikacja była bezproblemowa, co było szczególnie przyjazne dla turystów z barierą językową.
Wycieczka oferowała również usługę fotograficzną. Fotograf robił zdjęcia przez cały czas, starając się uchwycić każdego turystę na łodzi. Po zakończeniu wycieczki wszystkie oryginalne zdjęcia i filmy były udostępniane, więc nie trzeba było martwić się o samodzielne dokumentowanie. To było bardzo przemyślane i sprawiło, że była to nowatorska, bezstresowa i niezapomniana podróż morska!