Mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na dzień z pięknym, błękitnym niebem, aby zobaczyć górę Fudżi! Nasza przewodniczka, Sayuri, i jej pomocnik, Hiro, byli wspaniali. Udało nam się dotrzeć do 5. stacji, co było świetne (zabierzcie ciepłe ubrania!). Pamiętajcie jednak, że macie tam tylko około 20 minut, więc wykorzystajcie ten czas mądrze. Jedynym rozczarowaniem było to, że nie udało nam się skorzystać z kolejki linowej z powodu silnego wiatru. Zamiast tego pojechaliśmy do punktu kontrolnego Hakone, skąd roztaczają się ładne widoki, ale to nie to samo. Polecam wydać dodatkowe pieniądze na wliczony w cenę lunch (gorący kociołek plus bufet były niesamowite i było za dużo jedzenia) oraz na powrót Shinkansenem do Tokio. To bardzo długi dzień, a brak kolejnych 2,5 godziny w autokarze na koniec był bardzo przyjemny.