Wycieczka z Diogo, przewodnikiem z Odyssey Tours, po Sintrze, Pałacu Pena, Regaleirze i Cascais, przypominała maraton przez bajkę, ale bez przekąsek. Sintra to w zasadzie „schody przebrane za romans”, ale jakoś warte każdego zapierającego dech w piersiach kroku. Pałac Pena wygląda, jakby król kazał zestawowi LEGO „poszaleć” z kolorami i widokami. Quinta da Regaleira to miejsce, gdzie spodziewasz się, że czarodziej zapyta o drogę z tajnego tunelu. Potem pojawia się Cascais niczym poziom nagrody: morska bryza, spokojne ulice, i nagle twoje nogi ponownie wybaczają Diogo.