To była urocza aktywność. To moje ostatnie studenckie lato, więc starałam się cieszyć życiem, jednocześnie produktywnie kończąc kilka projektów (wszystko to, by powiedzieć, że podróżowałam w stresie, ale szczęśliwie), więc był to mile widziany, spokojny i uważny moment. Ostrzenie, a następnie polerowanie ostrza, wybór drewna na rękojeść i grawerowanie, a także rozmowy z Alberto i Seią, którzy nas prowadzili, sprawiły, że były to dla mnie przyjemne pierwsze warsztaty. Jesteśmy również bardzo szczęśliwi, że mamy noże jako pamiątkę. A tak na marginesie, powiedziano mi, że grawerowanie będzie darmowe w zamian za recenzję.