Wybraliśmy się tam 11/12, zanim zamknięto góry. Liści klonu było już znacznie mniej, a na szczytach leżał śnieg. Temperatura była niska, ale podczas marszu było znośnie, choć ręce bardzo marzły. Tym razem zdecydowaliśmy się dojść do stawu Myojin-ike. Zaczęliśmy spacer od mostu Kappa-bashi około godziny 12:00, po wysiadce z autobusu, a wróciliśmy tam około 14:30. Autobus odjeżdżał o 15:10. Kolejka do zdjęcia przy stawie Myojin-ike nie była długa, ale jeśli jest dużo ludzi, warto rozważyć, czy warto czekać. Szliśmy dość szybkim tempem, nie był to typowy spacer, ale też nie biegliśmy.🤣🤣