Właśnie przyjechałam na Tajwan i od razu wybrałam się na trzydniową, dwunocną wędrówkę po jeziorze Jiaming, co było ogromnym wysiłkiem fizycznym. Po zejściu z góry czułam, że moje ciało już do mnie nie należy 😂. Przypadkiem znalazłam pobliski salon aromaterapii w japońskim stylu. Terapeutka była najbardziej oddaną profesjonalistką, jaką kiedykolwiek spotkałam; każdy szczegół jej pracy można było odczuć całym ciałem i umysłem. Doskonale znała punkty akupresurowe na ból mięśni po wysiłku, a siła nacisku była idealna dla mnie. Rytm był tak relaksujący, że zasnęłam, nawet o tym nie wiedząc 😂. Podoba mi się również industrialny wystrój tego miejsca, który świadczy o wysokich wymaganiach estetycznych terapeutki 👍🏻. Ale nie ma róży bez kolców – cena jest tak korzystna, że martwię się, czy ten mały salon utrzyma się na rynku 🥹. Taki luksus w Hongkongu kosztowałby pewnie trzy razy więcej! Mieszkańcy Hongkongu i Tajwanu koniecznie muszą wspierać takie małe biznesy, żeby terapeutka miała ręce pełne roboty 😂. Gorąco polecam to miejsce na relaks po wysiłku fizycznym – na pewno poczujecie się jak nowo narodzeni 👍🏻.