Zmęczony, spontanicznie postanowiłem pójść na masaż i wybrałem Thai Jing Dian, gdzie nigdy wcześniej nie byłem. Wybrałem 120-minutowy zabieg masażu. Najpierw zaprowadzono mnie do miejsca z dużymi fotelami, gdzie moczyłem stopy. Po drodze minąłem poczekalnię, która była naprawdę piękna, szkoda, że nie miałem okazji z niej skorzystać. Moczenie stóp obejmowało peeling wykonany przez masażystę, a do tego podano słodką zupę. Następnie przeniesiono mnie do prywatnego pokoju, gdzie zapytano, które miejsca wymagają wzmocnienia i czy miałem jakieś operacje – to duży plus. Potem zabieg zakończył się w półśnie. Jedyną wadą było to, że klimatyzacja była bardzo zimna 🤣. Gdyby temperatura była trochę wyższa, pewnie bym zasnął. Na koniec załączam wizytówkę masażystki. Osobiście potrzebuję dość mocnego masażu, a masażystka, choć wyglądała na drobną, była zaskakująco silna.