Najlepszą rzeczą w Happo jest różnorodność. Jest tu po trochu wszystkiego – łagodne, przygotowane trasy, bardziej strome zjazdy na szczycie i mnóstwo atrakcji dla średniozaawansowanych i zaawansowanych narciarzy. Można robić długie zjazdy od góry do samego dołu, nie czując, że cały dzień spędza się tylko na wyciągach, co bardzo mi się podobało.
W tym sezonie śnieg nie był rewelacyjny w porównaniu do typowych japońskich standardów puchu, ale szczerze mówiąc, to nie miało znaczenia. Nadal świetnie się bawiliśmy, znaleźliśmy dobre miejsca wyżej, a trasy były dobrze utrzymane. W pogodne dni widoki są niesamowite, zwłaszcza z górnych partii.
Po nartach bardzo łatwo jest też udać się do wioski na jedzenie lub drinka, co sprawia, że całe doświadczenie jest jeszcze lepsze. Zdecydowanie bym tam wrócił.