Przez te dwa dni naszym przewodnikiem był Tony, który bardzo się o nas troszczył, a nawet podarował nam małe upominki. Kiedy jechaliśmy do Ginzan Onsen, było bardzo zimno, więc dał nam ogrzewacze do rąk. Drugiego dnia również dostaliśmy ogrzewacze i czekoladki. Kiedy nie mogliśmy wejść do Wioski Lisów, znalazł dla nas inne miejsce – pojechaliśmy do zamku Shiroishi, który jest piękny i warty spaceru oraz zrobienia zdjęć. Kierowca również był bardzo miły, jeździł bezpiecznie i zawsze serdecznie witał nas, gdy wsiadaliśmy i wysiadaliśmy. Podczas tej podróży do Ginzan Onsen mieliśmy szczęście trafić na obfite opady śniegu, co było przepiękne. Drugiego dnia pojechaliśmy do Zao Juhyo, gdzie mieliśmy niesamowite szczęście do pogody – było bardzo słonecznie! Chociaż z powodu dużej liczby turystów indywidualnych nie udało nam się wjechać kolejką linową na sam szczyt, widoki i tak były piękne i warte zobaczenia! Słyszeliśmy, że dzień przed naszym przyjazdem w Zao panowała zamieć śnieżna i widoczność była bardzo słaba, ale my mieliśmy dziś bezchmurne niebo! Mieliśmy dużo szczęścia. Mieszkaliśmy w hotelu Kameya, który wyglądał na historyczny, ale był bardzo czysty, a pokoje były duże. Śniadanie było obfite i smaczne, oferując zarówno tradycyjne japońskie, jak i zachodnie potrawy. Dziękujemy przewodnikowi i kierowcy za ciężką pracę przez te dwa dni! 👍