Podobała nam się kolacja o zachodzie słońca. Myśleliśmy, że nie potrzebujemy odbioru, ale ponieważ koszt Ubera byłby podobny, zastanawialiśmy się, czy nie lepiej byłoby zamówić odbiór z hotelu. Jedzenie było imponujące! Najbardziej zaskoczył nas homar! Był ogromny! Zastanawialiśmy się, jak go zjeść, próbowaliśmy kroić widelcem i nożem, ale oczywiście się nie dało. Musieliśmy go rwać rękami i gryźć! To był właściwy sposób! Widelec i nóż, których użyliśmy, były przeznaczone do następnego dania mięsnego. Po homarze zabrano nam sztućce, więc musieliśmy prosić o nowe do mięsa. Tym razem obsługa była chyba bardzo zajęta, bo długo czekaliśmy na sztućce, więc pamiętajcie, żeby nie oddawać widelca i noża po homarze!