Byliśmy jedynymi Japończykami na chińsko-angielskiej wycieczce, a Roger bardzo się o nas troszczył. W Maeklong doświadczyliśmy rzeczy, których normalnie nie dałoby się zrobić. Kupiliśmy wiele rzeczy, ponieważ były tańsze niż w Bangkoku. Pływający targ wydawał się trochę drogi, ale restauracja, do której nas zaprowadzono, miała świetny stosunek jakości do ceny i jedzenie było bardzo smaczne. W Tiger Topia jeździliśmy na słoniach, ale wydaje mi się, że mieliśmy na to za mało czasu, więc szkoda, że nie było go trochę więcej. Ogólnie rzecz biorąc, było bardzo dobrze.