Najbardziej zdumiewającą rzeczą podczas wycieczki po namorzynach, oprócz cudownie uformowanych naturalnych jaskiń, były wszechobecne małpy, które w ogóle nie bały się ludzi. Widok jednej małpy, która po zlizaniu nadzienia z bułki rzuciła resztę innej małpie, był niczym postawa króla małp! Turyści rzucali banany z łodzi na brzeg, a małpy chwytały je w locie, obierały i zjadały w jednym płynnym ruchu. Podziwiając po drodze malownicze krajobrazy wodne, zachowanie małp sprawiało wrażenie, jakbyśmy oglądali kanał Discovery.