Nasz przewodnik był naprawdę świetny. Zarówno on, jak i pan od ubezpieczeń, chętnie robili nam zdjęcia, co jest doskonałe, zwłaszcza dla podróżujących samotnie, takich jak ja. Zostałam nawet zostawiona w Wat Arun, a oni już przeprawili się przez rzekę do Wat Pho, ponieważ zapomnieli policzyć wszystkich. To była i tak moja wina, bo za bardzo skupiłam się na telefonie, lol. Jedyny nieprzychylny komentarz, jaki mam, to to, że wejścia do świątyń są zbyt drogie, ale poza tym wszystko było wspaniałe!