Odwiedziliśmy wszystkie miejsca zgodnie z planem podróży. Na każde z nich przeznaczono wystarczająco dużo czasu. Jedynym minusem było miejsce, w którym zatrzymaliśmy się na lunch – wszystkie restauracje były albo pełne, albo poza naszym budżetem, albo zamknięte z powodu wyprzedania składników na dany dzień. Przewodnik zasugerował nam, abyśmy udali się do sklepu spożywczego Seico Mart, jeśli nie znajdziemy restauracji, co ostatecznie zrobiło sporo grup. W sklepie spożywczym było wystarczająco dużo jedzenia, więc to nie stanowiło problemu. Punktem kulminacyjnym był zdecydowanie Festiwal Lodu nad Jeziorem Shikotsu, za który musieliśmy zapłacić dodatkowe 1000 jenów od osoby po przybyciu (bilety kupiliśmy na miejscu). To było wspaniałe doświadczenie. Jeśli robisz dużo zdjęć, czas tam może być niewystarczający. Ogólnie rzecz biorąc, pozostałe miejsca były nieco rozczarowujące. Wstęp na ranczo niedźwiedzi nie był tani i było ono znacznie mniejsze niż oczekiwano...