Sto punktów dla przewodnika Oli i kierowcy Briana! Oli to młody człowiek, ale ma bardzo głęboką wiedzę na temat historii Irlandii. Żywo i zrozumiale przedstawiał nam tło i historię kolejnych atrakcji, a nawet opowiedział o powszechnym irlandzkim nazwisku „O’” i o tym, skąd się wzięło. Co więcej, jego akcent w ogóle nie był ciężki, jako mieszkańcy Hongkongu byliśmy w stanie zrozumieć ponad 80% jego wypowiedzi. Możliwość zrozumienia historycznego tła i żartów naprawdę podniosła wartość wycieczki! Krajobrazy były piękne, a miasteczka urocze. Chociaż głównym celem wizyty w Kilkenny było zwiedzanie zamku, gorąco polecam poświęcić czas na odwiedzenie kościoła katolickiego St. Mary. Wstęp jest bezpłatny, a turystów jest niewielu, ponieważ większość z nich udaje się do zamku. Kościół jest przestronny, święty i majestatyczny, a jednocześnie emanuje codziennym życiem. To prawdziwy kościół, w którym można swobodnie usiąść, a ludzie modlą się i zapalają świece. Rzeźby i freski w środku są niezwykle wyrafinowane i warte poświęcenia czasu na ich podziwianie. Ponadto gorąco polecam spacer po uliczkach i zaułkach. Jest to silny kontrast w porównaniu do Dublina – mniej ruchliwie, a mieszkańcy wydają się bardziej zrelaksowani. Cała wycieczka naprawdę pozwala zwolnić tempo, na każdą atrakcję jest wystarczająco dużo czasu na zwiedzanie, to zdecydowanie nie jest wycieczka typu „wysiądź na minutę, zrób zdjęcie i jedź dalej”. Kierowca również opowiadał nam żarty w drodze powrotnej, tworząc świetną atmosferę. Cena była naprawdę świetna, przez cały czas mieliśmy profesjonalnego przewodnika, autobus był przestronny, a wsiadanie i wysiadanie odbywało się w centrum miasta. Zdecydowanie polecę tę wycieczkę znajomym!