Szczerze mówiąc, cena była taka, że bardzo wahałem się, czy wybrać prywatną wycieczkę. Ostatecznie cieszę się, że się na nią zdecydowałem! Po pierwsze, jest tam niesamowicie gorąco! Samo chodzenie jest męczące. Kiedy przewodnik cię prowadzi, to już jest duża pomoc. Co więcej, na prywatnej wycieczce możesz iść tylko tam, gdzie chcesz, więc zwiedzanie jest efektywne. Przewodnik będzie nalegał, żebyś obejrzał pokaz, ponieważ bilet go obejmuje, ale szczerze mówiąc, jest po tajsku, więc nic nie rozumiałem (śmiech). Jeśli masz prywatną wycieczkę, możesz w każdej chwili powiedzieć: „Nie chcę tego oglądać” i zrezygnować. Nie chcieliśmy oglądać pokazu, ale jeździć na słoniach, karmić żyrafy i robić zdjęcia z tygrysami (wszystko za dodatkową opłatą), więc cieszyliśmy się, że mogliśmy swobodnie poruszać się na prywatnej wycieczce. Poza tym było tak gorąco, że nie dało się wytrzymać, więc choć planowaliśmy być w Safari World do 16:00, około 15:00 udaliśmy się na targ. To byłoby niemożliwe, gdyby nie prywatna wycieczka. Tam pożegnaliśmy się z kierowcą i przewodnikiem. Zapytano nas, czy wracamy taksówką do hotelu, więc być może za dodatkową opłatą mogliby nas odwieźć. Przewodnik był miły, ale nie był zbyt uważny i szybko chodził (może się spieszył na pokaz?). Samochód był dużym vanem, który mógł pomieścić 1-9 osób. Był przestronny i wygodny, ale siedzenia były z jakiegoś powodu puszyste i gorące (;゜0゜)