Wycieczka była dobrze zorganizowana. Nie była to jednak wspaniała okazja do poznania tajskiej flory i fauny. Nie podobało mi się też pole namiotowe, kręciło się tam sporo jeleni, ale jechanie tam tylko po to, żeby je zobaczyć, wydawało się trochę bezcelowe. Szlak 3 na 33 km był naprawdę cenny, sprawił, że cały wysiłek był tego wart. Zauważyliśmy gibony, dzioborożce, pająki z rodziny krzyżakowatych, tak wiele ptaków wokół, dżungla tętniła życiem, gady, owady i rośliny, których nigdy wcześniej nie spotkałem. Natknęliśmy się też na stado samic słoni opiekujących się młodymi i cielętami. Lepiej byłoby zaplanować wcześniejszy start, zaczęliśmy o 6:30, a rozpoczęcie o 5:30 i udanie się najpierw na szlak nr 3 byłoby ciekawsze, ponieważ większość dzikich zwierząt jest aktywna wcześnie rano.