Miła wycieczka rozpoczęła się w Takayama Jingya, gdzie nasz przewodnik, Yushi San, wyjaśnił historię szogunów, a Takayama jest prawdopodobnie ostatnią dostępną jinyą w Japonii. Dobrze było mieć takiego przewodnika, który potrafił to wytłumaczyć, ponieważ był on cieślą i rozumiał, jak budowano starożytne budynki, w przeciwnym razie nie docenilibyśmy tej wizyty. Jedynym problemem było to, że musieliśmy chodzić boso lub w skarpetkach przez ponad godzinę po Jingya, co było zimne. Następnie odwiedziliśmy ulicę starego miasta i poranny targ Miyagawa, ale było już dość późno i większość sklepów się zamykała. Po godzinie wolnego czasu zostaliśmy odebrani małym autobusem i pojechaliśmy do Shirakawa-go. Niestety, mocno padał śnieg, więc nie zobaczyliśmy zbyt wiele krajobrazów. Jednak chodzenie po śniegu było ciekawym doświadczeniem. Odwiedziliśmy jeden z wiejskich domów i było to bardzo interesujące. Nie mieliśmy wolnego czasu, a także przegapiliśmy punkt widokowy z powodu obfitych opadów śniegu. Cała wycieczka była dobrze zorganizowana, a przewodnik był dobry i doświadczony. Mówił też całkiem dobrze po angielsku, choć z japońskim akcentem. Ogólnie rzecz biorąc, była to interesująca i przyjemna wycieczka. Trzeba było dużo chodzić.