Najbardziej podobał mi się Ogród Porannego Spokoju. Jest piękny, a nasz kierowca-przewodnik dał nam wystarczająco dużo czasu, abyśmy mogli spokojnie stać w kolejce do kolejki ogrodowej i zwiedzać. Doświadczenie z lodami było również bardzo przyjemne, po raz pierwszy robiłem lody samodzielnie, a czekoladowy smak był pyszny. W jaskini Gwangmyeong jest bardzo zimno, więc warto zabrać ze sobą cienką kurtkę. Jeśli ktoś tam jeszcze nie był, warto ją odwiedzić raz, choć nie ma tam zbyt wielu niespodzianek. Wino tam jest bardzo dobre, chciałem je zabrać ze sobą, ale zrezygnowałem z powodu ograniczeń bagażowych. Tego dnia wyruszyliśmy w małej grupie, a nasz kierowca-przewodnik, pan Nam, był Chińczykiem i mówił po chińsku. Sześcioosobowy samochód był nowy i przestronny, a kierowca-przewodnik jeździł bardzo dobrze, dzięki czemu całą drogę przespałem spokojnie. Kierowca-przewodnik dbał o każdego członka grupy, robił nam zdjęcia, polecał restauracje w Seulu i opowiadał o atrakcjach. Dziękujemy za wspaniałą podróż.