Byliśmy tylko we czwórkę, w tym nasza trójka, więc wycieczka była jak prywatna. Nasz przewodnik, przystojny Kim, był bardzo miły i opowiedział nam wiele ciekawostek o Korei. Starbucks w DMZ nie jest duży, ale z tarasu widokowego Korea Północna jest bardzo blisko. Szukaliśmy ludzi przez teleskop, jakbyśmy szukali niezidentyfikowanych obiektów latających, i widzieliśmy ludzi jeżdżących na rowerach. Rozmowa z panem Kimem o wojnie koreańskiej dała nam wiele do myślenia. W drodze powrotnej, ponieważ osoba, która z nami jechała, nie chciała iść do outletu, wycieczka stała się całkowicie prywatna, a pan Kim zabrał nas do lokalnej restauracji, co było cennym doświadczeniem. Chciałbym tam wrócić, jeśli nadarzy się okazja.