Pierwotnie miało być o 17:30, ale nie spodziewałam się, że z Patongu czekałam na taksówkę od 16:00 przez 20 minut, zanim w ogóle wsiadłam do samochodu. Potem utknęłam w korku przez całą drogę i dotarłam na ranczo konne dopiero około 18:00. Następnie przebrałam buty, założyłam kask i pojechałam ich busem na plażę (około 10 minut)... Chociaż nie widziałam zachodu słońca, jazda konna po plaży była wspaniałym doświadczeniem. Chłopiec prowadzący konia cały czas robił mi zdjęcia. Szkoda, że z powodu mojego spóźnienia z pierwotnie godzinnej przejażdżki zostało tylko około 20 minut. Osoby, które się zapiszą, koniecznie powinny wyjść wcześniej!