To było niesamowite doświadczenie. Po dokonaniu rezerwacji, skontaktowali się z nami, aby zapytać o godzinę przybycia. Udogodnili nam nawet, gdy powiedzieliśmy, że potwierdzimy dzień wcześniej. Wysyłaliśmy e-mail, że przyjedziemy trochę wcześniej, ponieważ już skończyliśmy naszą wycieczkę. Kiedy przyszliśmy, wiedzieli, że to my, oczekiwali nas. Mieli przygotowaną wodę, słomiane kapcie i cukierki. Byli przyjaźni i zadali kilka pytań, dzięki którym poczuliśmy się mile widziani. Miejsce było urocze, na zewnątrz było coś w rodzaju suchego lodu, który tworzył delikatną mgiełkę w ich ogrodzie. Wystrój wnętrza był piękny, prezentując Tajlandię. Sam masaż był nieziemski. Można było wybrać zapach. Moja przyjaciółka wybrała różę, a ja zapomniałam, co wybrałam, ale pachniało wspaniale. Były też kokos i mięta pieprzowa. Mieliśmy 150-minutowy masaż, podczas którego pomogli mi z plecami, szyją i głową. Kompres ziołowy był tak niesamowity, że kiedy poszliśmy na targ, kupiłam własne kule do kompresów do ciała i twarzy. Zanurzają je w gorącej wodzie, a potem delikatnie przykładają do ciała. To było przyjemne. Poprosiłam nawet masażystkę, aby skupiła się na moich ramionach, użyła do tego przedramion. Świetna robota. Po wszystkim czekały na nas napoje i życzyli nam udanej podróży.